Bałkany 2013. Część 7 – do Albanii!

17 sierpień 2013

Pomimo złowrogich prognoz dotyczących burz, poranek jest całkiem pogodny. W nocy na camping przybywa grupa czterech Polek, które słyszę, gdy rozbijają swoje obozowisko koło północy. My po wydostaniu się z namiotu zaczynamy pakowanie, Marek idzie jeszcze popływać, a później udajemy się na burki. Tuż przed opuszczeniem campingu kupujemy w lokalnym sklepiku zapas winnych baniaczków. Później możemy już spokojnie wyruszyć w góry Galicica. Niestety widoków znów brak – wszystko jest strasznie przyćmione i z przełęczy ledwo co widać Jezioro Ohrydzkie.

Początek szlaku G6

Galicica

Czytaj dalej

Reklamy

Bałkany vs Azja

Ostatnio, w przypływie natchnienia, zaczęłam przeglądać różne blogi podróżnicze, zarówno te mniej i bardziej popularne, pod kątem tego, czy znajdę na nich coś o Bałkanach. Chciałam przekonać się, jaki kierunek wojaży jest wśród polskich blogerów najbardziej popularny. Okazuje się, że większość, jak jeden mąż, podróżuje do Azji. I zasadniczo mogłabym na tym zakończyć wpis, podsumowując jedynie, że najwięcej Polaków można spotkać w Laosie, Chinach, Japonii czy Tajlandii, lecz z racji sporego zaludnienia azjatyckich krajów, nie wybijają się oni zbytnio na tle lokalnej ludności.

źródło:http://www.mnn.com/earth-matters/wilderness-resources/stories/worlds-big-cities-to-become-more-crowded

Czytaj dalej

Bałkany 2012. Część 12 – próba zdobycia Rumiji

22.04.2012 Poranek niesie nadzieję na dobrą pogodę. W nocy widać było rozgwieżdżone niebo, a poranek nie budzi nas deszczem. Sprawdzane przez nas wcześniej prognozy pogody mówiły o lampie. Niestety rzeczywistość okazuje się być inna. Niebo przykryte jest szarymi, dość gęstymi chmurami. Zjeżdżamy do Virpazaru, żeby zakupić świeże pieczywo oraz kajmak. Mimo niepewnej pogody postanawiamy udać się na najwyższy szczyt pasma Rumija, czyli Rumiję.

Wracamy nasza górską drogą, mijamy „nasz” Vidokovac i na dalszym punkcie widokowym, przy Donje Polje, pałaszujemy śniadanie. Konsumując kanapki z kajmakiem podziwiamy wyjątkowo spokojną taflę Jeziora Szkoderskiego.

Kolejne, nowe kolory Jeziora Szkoderskiego

poranne Jezioro Szkoderskie
Czytaj dalej

Bałkany 2012. Część 8- kotorskie impresje

18.04.2012 Czyli pierwszy tydzień w podróży!

Poranek pierwszy raz od naprawdę długiego czasu budzi nas słońcem. Wreszcie nie słyszymy kropli deszczu bębniących o szyby i dach Kianki. Jest to prawdziwy sukces.

Z naszej bazy noclegowej obserwujemy, jak nad zatoką snują się chmury. Panuje dość rześka, acz przyjemna temperatura. Szybko się ogarniamy i zjeżdżamy nad morze, by tam skonsumować śniadanie. Zatrzymujemy się w okolicy miejscowości Zelenika. Nad morzem dalej unoszą się chmury, więc wszystkie widoki wokół nas są mocno przyćmione. Na szczęście słońce jest się w stanie do nas przebić, co jest z jego strony bardzo miłe.

Nadmorskie śniadanie

Zelenika

Czytaj dalej

Bałkany 2012. Część 3 – Kianka Expedition i trzynasty piątek

13.04.2012 trzynasty piątek
Spanie w samochodzie okazuje się nie być takie złe. Ja z racji niższego wzrostu śpię na fotelu kierowcy w towarzystwie kierownicy i trzech pedałów. Marek natomiast jest się w stanie wyciągnąć i położyć w miarę prosto na siedzeniu pasażera. Dodam tylko, że położenie foteli było rzeczą wymagającą zmysłu technicznego, wizji architekta oraz znacznej tężyzny fizycznej. A wszystko za sprawą gratów zabranych z Polski, z których należało stworzyć na tyle stabilną konstrukcję, by po pierwsze nie spadły nam w nocy na głowy, a po drugie by w ogóle dało się położyć siedzenia.

Kianka vel camper

nocleg w Kiance
Czytaj dalej