Bałkany 2012 – PODSUMOWANIE

Nadszedł czas na podsumowanie Bałkanów 2012. Na wstępie powiem, że kolejny raz potwierdza się swoista prawidłowość, że im bardziej spontaniczny wyjazd, tym bardziej udany. Decyzja o wyjeździe podejmowana przy grzanym winie. Głównym celem miała być Chorwacja, która dotąd była mi nieznana. Jak już sami wiecie, pogoda sama ułożyła dla nas plan działania, który nie za wiele miał z wcześniejszymi założeniami.

wieczorny połów

Czytaj dalej

Bałkany 2012. Część 20 – Meteora i Albania

30 kwiecień 2012

Już prawie 3 tygodnie jesteśmy w podróży. Z jednej strony to dużo, z drugiej… cóż ludzie potrafią podróżować latami lub przez całe życie, więc na ich tle wypadamy blado. Przykre jest to, że musimy powoli planować drogę powrotną do Polski. Marek nie może opuścić trzeciego zjazdu na uczelni, a po drugie kasa powoli nam topnieje. Ważne jest jednak to, czego do tej pory doświadczyliśmy, co zobaczyliśmy i co jeszcze zobaczymy.

Poranek znów budzi nas bardzo optymistycznie, czyli świecącym prosto w oczy słońcem. Zza niego widzimy majestatyczne skały Meteorów. Nasze mokre ciuchy, leżakujące na karimacie pod samochodem nawet trochę przeschły, więc wieczorne pranie było całkiem dobrym pomysłem. Debatujemy jeszcze, co mamy komu przywieźć z naszego wojażu, jednak bardziej martwi nas mała ilość kasy na powrót i kiankową benzynę. Ale jakoś damy radę. Kto jak nie my?

Jemy śniadanie i dosuszamy ubrania na coraz mocniej świecącym słońcu. Ruszamy do Kalampaki, gdzie najpierw zajeżdżamy do Lidla, gdzie robimy małe zapasy, głównie wody, której mamy stanowczo za mało. Nikogo (oprócz nas) nie dziwił w sklepie widok mnicha ładującego na wózek zapas piwa w puszce oraz innych mniej lub bardziej wykwintnych wiktuałów. Na parkingu przed Lidlem raduje nas natomiast widok dwóch Kianek na greckich blachach – jedna była czerwona a druga biała. Tak dość patriotycznie.

Kalampaka

Kalampaka

Czytaj dalej

Bałkany 2012. Część 19 – z Albanii do Grecji

29.04.2012 Po niezbyt przespanej nocy przyszedł czas na upalny poranek. Średnio przytomni jemy śniadanie i ogarniamy okołokiankowy bałagan. Jest po godzinie 8, gdy wyruszamy do Butryntu (Butrintu…szczerze mówiąc nie wiem, która dokładnie forma nazwy jest poprawna). Na wstępie parę słów o tym starożytnym mieście.

Butrynt (Butrint) jest swoistą miniaturą śródziemnomorskiej historii, prezentując wszystkie jej fazy rozwoju, a także panowanie i upadek mocarstw, które miały w posiadaniu ten region. Obecnie, ruiny Butryntu (Butrintu) stanowią reprezentację zarówno hellenistycznego, sakralnego budownictwa z 4 w p.n.e., jak i obronnego budownictwa z początku XIXw.

Powstanie Bitrintu nawiązuje do klasycznej mitologii, która twierdzi, iż został założony przez uciekinierów i wygnańców, którzy opuścili Grecję po upadku Troi. Po przybyciu na miejsce, Priam, syn Helenusa zabił woła, który mimo odniesionych ran przez dłuższy czas walczył o swoje życie. Jednak ostatecznie zginął na tutejszej plaży. Wzięto to jednak za dobry omen i miejsce, do którego przybyli wygnańcy nazwali Buthrotum, co w wolnym tłumaczeniu oznacza rannego woła.

Najstarsze ślady, jakie odnaleziono w Butrincie, pochodzą z 4w p.n.e. i związane są ze świątynią boga Asclepiusa. Przybywający do niej pielgrzymi składali ofiary i modły w intencji wyzdrowienia i uleczenia. Również brali udział w ceremoniach, które odbywały się w tutejszym amfiteatrze.

Wraz z rozwojem Cesarstwa Rzymskiego, Butrint stał się rozkwitającym, śródziemnomorskim miastem. Cesarze Julisz Cezar a później cesarz Augustus utworzyli w nim kolonię, co zaprocentowało połączeniem miasta za pomocą grobli i akweduktu z pobliską równiną. Butrint mógł mieć wtedy ok.20ha powierzchni i znajdowały się w nim różnego rodzaju budynki, zarówno prywatne jak i publiczne, np. świątynie, łaźnie, grobowce.

Niestety dobra passa tego miejsca skończyła się w V wieku, kiedy to Butrint był kilkakrotnie atakowany. Wpłynęło to znacząco na zwykłe życie tutejszych mieszkańców. Domy, zazwyczaj drewniane, budowano na pozostałościach klasycystycznych budynków, a ludzie byli chowani w obrębie miasta. Od końca V wieku do połowy VI wieku nastąpił rozwój chrześcijaństwa, a sam Butrint stał się siedzibą biskupa, co poskutkowało budową pięknej, ozdobionej mozaikami chrzcielnicy oraz wielkie bazyliki.

Ruiny bazyliki

bazylika Butrint

Czytaj dalej