Cevapcici, czyli coś dla mięsożerców

Jak wiecie, ja nie jadam mięsa, więc nie wiele na jego temat mogę powiedzieć. A ostatnio otrzymałam pytanie dot. przygotowania potrawy, jaką jest Cevapcici (ćevap). Nigdy nie jadłam, więc nie wiem, ale na szczęście na ratunek przyszła moja Mama, która dziś prezentuje przepis na tę mięsną potrawę.

Było coś dla „bezmięsnych”, to teraz coś dla mięsnych smakoszy. Cevapcici (ćevap) to danie, które miałam okazję zjeść w Sarajewie. Było bardzo późne, upalne popołudnie, a wokół pachniało dość mocno grillowanym mięsiwem. Trwał ramadan i do 21, czyli do lipcowego zachodu słońca, muzułmanie poszczą. Meczety były pełne modlących się, a wszelkiej maści restauracje i maleńkie uliczne knajpki szykowały się na „wielkie żarcie”. Turyści tacy jak my, robili się coraz bardziej głodni, bo od tych zapachów wydzielały się soki żołądkowe, które ostro domagały się spróbowania tych pyszności. Polska przewodniczka mieszkająca w Sarajewie od 28 lat zaprowadziła nas do knajpki, o której powiedziała, że tu trzeba po prostu spróbować tego dania. Co tu dużo mówić – było naprawdę pyszne! Po powrocie do kraju zaczęłam szukać przepisów na cevapvcici, a w sklepie znalazłam przyprawę firmy Kotanyi o tej samej nazwie. No to zabieramy się do działania, ale jest pewne ale!

Jest to danie, które uda się wyłącznie z bardzo dobrej jakości wołowiny. Niestety w naszym kraju sprzedawana jest za wielkie pieniądze wołowina pochodząca ze starych krów mlecznych (rolnik sprzedaje krowę, bo przestała dawać dużo mleka), a jest ogromna różnica między mięsem rasy mlecznej , a rasy typowo mięsnej. Dlatego proponuję kupić wołowinę dojrzewającą (od 7-21 dni) do nabycia w Lidlu lub drogą, ale trudno dostępną polędwicę wołową (można wspomóc się mięsem wołowym na tatara).

Cevapcici_Bosnia_(10675837796)

źródło: amanderson2, CC BY 2.0, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cevapcici_Bosnia_%2810675837796%29.jpg

Czytaj dalej

Reklamy