Bałkany zamknięte w słoiku, część 1

Późne lato i początek jesieni to zazwyczaj zintensyfikowany czas przygotowywania przetworów na zimę. Oczywiście na wielu blogach czy portalach dowiecie się, że „słoikowanie” jest hipsterskie, takie „wow” i w ogóle. W moim rodzinnym domu przetwory były odkąd pamiętam i gdy później wyjechałam na studia z Kielc do Warszawy nie wstydziłam się przywożonych słojów z różnymi przysmakami. Wtedy jeszcze nie istniało pojęcie „słoik”, a moi  znajomi bardzo lubili mnie odwiedzać i wyżerać zapasy. Zawsze, na ile mogłam, to pomagałam przy przygotowywaniu dżemów czy warzyw w zalewach, jednak co tu dużo mówić, niekwestionowaną mistrzynią przetworów jest moja Mama. I dziś zapraszam Was na wpis przygotowywany właśnie przez nią, w którym opowie Wam, jak zamknąć Bałkany w słoiku. To blogowy debiut mojej Mamy (choć nie jest to jej debiut w internecie, bo już w różnych miejscach można znaleźć jej małe artykuły), więc przyjmijcie ją ciepło! (ruda)

źródło: flickr, ccharmon, CC BY-ND 2.0

Czytaj dalej

Reklamy