Albania a ptasia sprawa

Czy kiedykolwiek podróżując po świecie zastanawialiście się nad tym, jakie ptaki żyją w danym kraju? Które są tam na stałe, a które tylko przelotem? Czy w ogóle zwracaliście uwagę na obecność tych zwierząt? Nie? No właśnie, ja również nie należę do ornitologicznie zakręconych osób i ptaki nie są czymś, na czym jakoś wybitnie się skupiam lub co rozważam. Okazuje się jednak, że są ludzie, niekoniecznie będący ornitologami, dla których życie ptaków, a także dbanie o niezmniejszanie się ich populacji jest sprawą naprawdę ważną.

Dziś spojrzymy na Albanię nieco inaczej. Nie będzie kolorowo i z przymrużeniem oka. Bo niestety kraj ten ma spory problem, właśnie związany z ptakami. Otóż ostatnio, w majowym wydaniu magazynu National Geographic dla prenumeratorów (sorry Tato, że nadal nie oddałam Ci tego numeru, obiecuję poprawę i kajam się publicznie) natrafiłam na artykuł „Koniec pieśni” Jonathana Franzena. Ponieważ jechałam metrem i usiłowałam jakoś zabić czas, stwierdziłam, że mogę nawet o ptakach poczytać. Dodam jeszcze, że jestem obecnie dość mocno wyczulona na takie słowa jak: Albania, Bałkany itp., więc w momencie jak zobaczyłam je w tekście, wiedziałam, że będę zainteresowana. I owszem, artykuł mnie zainteresował, ale również zasmucił.

National Geographic

Czytaj dalej

Reklamy