Bałkany 2013. Część 3 – Rumunia, Bułgaria i…Melnik

13 sierpień 2013

Wstajemy wcześnie rano. Fogarasze częściowo są za chmurami, a temperatura jest dość orzeźwiająca. Postanawiamy nie jeść śniadania, tylko od razu ruszać w dalszą drogą. Zwijamy z lekka mokry namiot i jedziemy. Większość trasy wiodącej do Curtas de Arges wiedzie silnie zalesionymi terenami. Po paru minutach jazdy, między drzewami zaczyna prześwitywać widok na ogromne, sztucznie utworzone za pomocą tamy jezioro. Przez tamę przebiega sama Trasa Transfogarska, a ogrom tej budowli robi mocne wrażenie. Ta gigantyczna, betonowa konstrukcja z jednej strony przylega do stromego, skalnego zbocza. Widok na góry i jezioro jest stamtąd naprawdę okazały. Po lewej stronie wznosi się niewielka wieża, we wnętrzu której można wspiąć się na zbocze góry, na której znajduje się coś na kształt tarasu widokowego. Ponad tym wszystkim wznosi się stalowy pomnik umięśnionego mężczyzny, najpewniej robotnika, trzymającego ręce powyżej głowy. Z Markiem zgodnie uznaliśmy, że jest to transformers. Kiedy natomiast podeszliśmy pod sam pomnik, mogliśmy podziwiać urodziwe pośladki tej istoty. Zaiste, zacny widok. Mogę zatem stwierdzić, że Trasa Transfogarska oprócz gór ma do zaoferowania znacznie więcej i mam tu na myśli tamę, jezioro oraz pośladki transfogarskiego transformersa.

Obok tamy

tama Trasa Transfogarska

Czytaj dalej

Reklamy