Bałkany 2012. Część 4 – deszczowo w Chorwacji

14.04.2012 Pogoda nas nie rozpieszcza i poranek jest deszczowy. Mimo, że śpimy w lesie, to krople uderzają z werwą w namiot. Próbujemy się szybko ogarnąć, ale ogólnie panująca wilgoć nie przyspiesza naszych działań. Przed odjazdem w stronę Splitu sięgam po jedną z butelek z wodą, które leżą pod Kianką, by popić lekarstwo. Niestety okazało się, że Marek z bliżej nieokreślonych przyczyn zostawił napełnioną słoną wodą butelkę, która wieczorem służyła nam do mycia. Spory łyk morskiej wody to nie jest to, co rude tygrysy lubią najbardziej. Rewolucja w żołądku gotowa.

Jedziemy w stronę Splitu, lecz zanim do niego dojedziemy odbijamy w stronę zamku Klis. Wiało i padało, do tego zamek był czynny dopiero od 10, a my byliśmy tam około godziny 9:30 (wejście: dorośli 20kun, dzieci 10kun). Zasadniczo widok stamtąd jest piękny, niestety nie jest nam dane w pełni go podziwiać, z racji sporego zachmurzenia.

Droga do Zamku Klis

Klis droga Czytaj dalej

Reklamy